iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

W kilku wcześniejszych wpisach starałem się odpowiedzieć na pytanie czy kobiety lepiej negocjują od mężczyzn? Rzecz jasna nie stawiam dogmatycznych tez - bo też nic w kreowaniu relacji nie jest czarno-białe, żadne zjawisko, postawa, zachowanie nie może być traktowane jako wyłączne i ostateczne.

Chcę jedynie wskazywać obszary - głównie w emocjonalności mężczyzny, w sferze jego psycho i socjo - algorytmów, które każda kobieta może wykorzystać w skutecznym negocjowaniu z nim. Dzięki, którym może zdobyć nad nim przewagę.

Czas, po dwóch pierwszych, na fakt trzeci...

Mężczyźni, owszem - są chętni do współpracy...ale na starość.

W toku ewolucji mężczyźni wypracowali sobie dwa (statystycznie najczęściej) spotykane ale różne modele zachowań. Oba warunkowane wiekiem. Kiedy są młodzi, muszą rywalizować o partnerki i status (w jakże ważnej hierarchii - tak społecznej, cywilizacyjnej ale i zawodowej). Na starość z kolei na pierwszy plan wysuwają się cechy związane z kooperacją i budowaniem trwałych związków międzyludzkich.

Zmiana ta, ma najprawdopodobniej związek z obniżaniem się na starość poziomu testosteronu. Badania wykazały, że wysokie stężenie testossteronu we krwi mężczyzn sprzyja rywalizacji jeden-na-jeden, a niższe – współpracy zespołowej. Tak więc im go wiecej (młody wiek) tym mężczyzna jest "walczący", niepokorny, do pewnego stopnia agresywny w swych postawach, zachowaniach i działaniu. Rzuca wyzwania światu. Natomiast im go mniej, staje się kooperacyjny, spolegliwy, szuka kompromisu i jest gotowy na większe ustępstwa.

Wiek partnera negocjacyjnego może więc - i najczęściej ma - istotne znaczenie z punktu widzenia efektywności negocjacyjnej, zarządzania negocjacjami jako projektem/procesem. Każda kobieta powinna o tym pamiętać i wykorzystywać tę wiedzę w swoim działaniu.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-29 14:14
Ogólne Komentarze (1)
Mężczyźni gorzej znoszą samotność. Ta, nie wyzwala bowiem w panach ich maksimum zdolności, możliwości. Samotny mężczyzna, to jak samochód, który jedzie na III biegu. Na autostradzie!
 
Samotność, oczywiście, jest niemiła dla każdego. Dla Pań rzecz jasna także ale, jak sie okazuje, najgorzej radzą sobie z nią mężczyźni, co ciekawe - im są starsi tym gorzej. Najlepiej zaś przemóc kryzys, mając za towarzyszkę kobietę. Badania wskazują jednoznacznie, że mężczyźni w związkach żyją dłużej i są zdrowsi od facetów singli. Co ciekawe - obecność u boku partnerki powoduje przedłużoną płodność.
 
> > badania na myszach wskazują jednoznacznie, że samce myszy, którym towarzyszyła samica, dużo dłużej zachowywały zdolność do bycia ojcami niż ich odizolowani kuzyni (Biology of Reproduction, 2009).
 
Mit mężczyzny-samotnika leży w gruzach. Bez partnerki ani rusz! Tak więc drogie Panie negocjując z samotnym facetem będzie Wam łatwiej osiągnąć cele.

Mit mężczyzny-samotnika, skutecznego, zimnego profesjonalisty jest więc zupełnie nieprawdziwy. Bez partnerki ani rusz! Tak więc drogie Panie - negocjując z samotnym facetem będzie Wam łatwiej osiągnąć cele.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-26 13:18
Ogólne Komentarze (1)
Wiele osób, w związku z realizowanymi przeze mnie warsztatami kompetencyjnymi Kobieca MOC Negocjacji pyta, czy faktycznie, moim zdaniem - kobiety są dobrymi, lepszymi od mężczyzn negocjatorami?

Odpowiem krótko - tak, tak uważam. Nie tylko z resztą ja. Ale po kolei...

Dodam jednak, że odpowiedź ta dotyczy teoretycznego modelu, predystynacji kobiet do określonych zadań, ról, postaw i zachowań. Mówiąc wprost, kobiety mają większą - potencjalną możliwość - odniesienia sukcesu negocjacyjnego od mężczyzn. Czy poszczególne panie ją wykorzystują, to już inna sprawa. Tutaj nie ma żelaznej reguły i wszystko zależy od konkretnej osoby.

W praktyce bywa z tym różnie - same wiecie, z własnych doświadczeń - jak. Na końcowy sukces składa się bowiem wiele czynników, elementów, nie wszystkie i nie zawsze determinowane są tylko płcią negocjatora.

Nie zmienia to jednak faktu, iż jeśliby jakaś kobieta świadomie, skutecznie i rozsądnie zarządzała swoimi zasobami cech, wiedzy, kompetencji i kwalifikacji miałaby na starcie większe szanse na udane negocjacje od mężczyzny.

A przy okazji tego wpisu warto pociągnąć temat i zastanowić się, w jakich obszarach i kiedy, kobiety mają "startowo" przewagę nad mężczyznami?

Drogie Panie oto 10 faktów, które powinnyście znać, które ubogacą Waszą negocjacyjną wiedzę w rywalizacji z mężczyznami :)

Fakt 1.

Kiedy hierarchia "stada" nie jest do końca ustalona, jasna -  mężczyzna jest zaniepokojony i rozdrażniony. Nie chodzi bynajmniej o to, że musi rządzić. Nie w tym rzecz. Po prostu każdy facet musi znać swoje miejsce.

Badania psychologiczne wskazują, że jasny i niezakłócony przebieg rozkazów – od szefa do pracownika uplasowanego najniżej, jak to jest np. w wojsku – znacząco redukuje poziom testosteronu i tamuje agresję, co wpływa korzystnie na męskie stany emocjonalne.

Brak takich jasnych reguł hierarchicznych czyni z faceta, osobnika podatnego na nerwowe zachowania, rozdrażnionego, pobudzonego, zaniepokojonego i podświadomie niepewnego swoich racji, swojej roli, swojego miejsca. Każda mądra negocjatorka będzie potrafiła to wiedzę - jak sądzę - właściwie wykorzystać :)


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-22 15:24
Ogólne Komentarze (2)

Ciężkie czasy mogą sprawić, że panowie staną się bardziej rozwiąźli seksualnie. To wynalazek ewolucji, który u potencjalnie zagrożonych osobników pozwala zwiększyć szanse na reprodukcję. Oto bowiem, zgodnie z teorią doboru płciowego, w obliczu utrzymującego się dłuższy czas zagrożenia, u mężczyzn pojawia się skłonność do stosowania „krótkoterminowych” strategii rozrodczych. Gdy otoczenie jest bezpieczne, a my mamy dość jedzenia i wszystko działa tak, jak byśmy chcieli, chętniej inwestujemy w dzieci, które już mamy i zostajemy z obecną partnerką - preferując długofalowe strategie rozrodcze.

Jeśli jednak środowisko staje się groźne, a nasze szanse na przeżycie maleją – gdy na przykład panuje głód albo pojawia się więcej wrogów – wtedy ludzie przyjmują raczej krótkoterminowe strategie, pozwalające intensywniej się rozmnażać.

W takiej sytuacji mężczyźni mogą być bardziej skłonni do uprawiania seksu poza monogamicznym związkiem, szukając sposobów na skutecznych rozprzestrzenienie swoich genów.

Gospodarka daje nam znaki, że mamy mniejsze szanse przetrwania. Nie ma już tylu pieniędzy, nie jesteśmy pewni, czy zachowamy pracę, czy damy radę pomóc dzieciom, które już mamy. To jak życie na sawannie i odkrycie, że nie ma tam dość jadalnych roślin, że nawet zwierzyny zaczyna brakować. W takich czasach mężczyzn może ciągnąć do rozprzestrzeniania swoich genów, przez co mogą być wyjątkowo gotowi na seks.

Biologicznie jesteśmy związani z reprodukcją. Środowisko podsuwa nam też, jaka jest najlepsza strategia, która pozwoli zyskać pewność, że przekażemy dalej swoje geny. Ciekawe wyniki badań nad strategiami rozrodczymi i ich wpływem na nasze działanie, opisuje najnowszy numer „Journal of Experimental Social Psychology”.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-22 09:00
Ogólne Komentarze (2)

Jak się okazuje kobiety ambitne postrzegane są jako aspołeczne. Bardzo ciekawe wyniki przynoszą badania publikowane w "Psychology of Women Quarterly". Okazuje się bowiem, że kobiety, które w czasie rozmowy o pracę oceniają się jako pewne siebie i ambitne, są postrzegane jako kompetentne, ale jednocześnie aspołeczne - wynika z badań.

Zdaniem tego niezwykle wyspecjalizowanego czasopisma, panie określające się jako skromne i uczynne, choć budzą w oceniających je osobach sympatię, robią wrażenie mniej kompetentnych. Co ciekawe, jak donosi „Psychology of Women Quarterly”, ambitnych i pewnych siebie mężczyzn postrzega się, jako zarówno kompetentnych, jak i sympatycznych. Właśnie dlatego mają oni większe szanse uzyskać posadę kierowniczą niż kobiety z którejkolwiek grupy.

Badania przeprowadzili naukowcy z Rutgers University. Przeanalizowali oni wyniki rozmów kwalifikacyjnych wśród kobiet i mężczyzn ubiegających się o stanowisko kierownika pracowni komputerowej.

Wszyscy ochotnicy prezentowali się podczas tych rozmów jako osoby kompetentne, a dodatkowo - jako osoby bądź pewne siebie i ambitne, bądź skromne i uczynne. Po przeegzaminowaniu kandydatów komisja wypowiadała swoje opinie na temat kompetencji i umiejętności społecznych aplikantów, a także oceniali szanse na przyjęcie ich do pracy.

Okazało się, że kobiety z ambicjami, które znały swoją wartość, miały mniejsze szanse na zdobycie kierowniczego stanowiska, gdyż oceniano je jako osoby aspołeczne. Ponieważ nikt nie ma zamiaru zatrudniać na eksponowanym stanowisku osób bez umiejętności społecznych, nie brano już pod uwagę ich kwalifikacji merytorycznych. Inaczej było w przypadku ambitnych mężczyzn - tu o zatrudnieniu decydowały w równym stopniu obydwa czynniki: i kompetencje, i umiejętności społeczne.

Autorzy publikacji w "Psychology of Women Quarterly" podkreślają jednak, że również panie, które spełniały stereotypowe oczekiwania i deklarowały skromne ambicje, napotykały przeszkody w zatrudnieniu na kierowniczym stanowisku. Ich rozmówcy oceniali bowiem, że kobiety te mają niskie kompetencje zawodowe, nie doceniając jednak ich talentów społecznych.

Zdaniem badaczy, wyniki te potwierdzają, że kobiety starające się o posadę, która wymaga pewności siebie i ambicji, są w porównaniu z mężczyznami wyraźnie dyskryminowane. Pytanie jednak, czy badacze z Rutgers University oparli swoje badania na wystarczającej próbie badawczej i czy na wyniki badań nie wpłynęła z góry ustalone teza?


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-20 03:21
Ogólne Komentarze (14)
1 | 2 | 3 |