iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

To matki najczęściej naśladują córki – a nie odwrotnie – podejmując decyzje, jakie kupić ubranie albo kosmetyki – twierdzą naukowcy z USA na łamach „Journal of Consumer Behavior”.

W jakim stopniu dzieci wpływają na zachowania konsumpcyjne rodziców? W większym, niż można by sądzić. Nastoletnie dziewczęta mają niemały wpływ na to, jakie produkty osobistego użytku, np. ubrania czy kosmetyki, kupują ich matki.

Co więcej, rodzicielki częściej naśladują w tym zakresie swoje dorastające pociechy, niż vice versa – ogłosili badacze z amerykańskiej Fox School of Business na Temple University.

Odkrycie to przemawia za koncepcją socjalizacji odwrotnej i sugeruje, że wpływ nastolatków na rodziców jest głębszy, niż im przypisywano. Termin socjalizacja odwrotna odnosi się do zjawiska, gdy starsze pokolenie jest wdrażane przez pokolenie młodsze w kulturowe nowości, w zakresie np. stylu życia, mody czy twórczości. Jak podaje Wikipedia, przykładem takiego zjawiska było np. wprowadzenie magnetowidów, kiedy to dzieci musiały uczyć rodziców, jak urządzenie programować czy ustawiać w nim zegar.

W swojej pracy zespół psychpologów sprawdzał, czy nastolatki-dziewczyny mają skłonność do naśladowania matek i ich zachowań konsumpcyjnych, czy może jednak przeważa trend odwrotny. Narzędziem badania był kwestionariusz, wypełniany przez 343 par matka-córka, których średni wiek wynosił odpowiednio 44 i 16 lat. Naukowcy zauważyli, że jeśli matka jest młoda duchem, śledzi trendy w modzie i postrzega własną córkę jako eksperta w dziedzinie mody, to ma zwykle skłonność do naśladowania jej konsumenckich zachowań.

Zjawisko naśladowania córek przez matki jest zamierzonym procesem podejmowania decyzji związany z tym, kogo i w jaki sposób chcą kopiować. Jego istnienie doprowadziło do ukucia nowego terminu, „consumer doppelganger effect”, który w wolnym tłumaczeniu oznacza „efekt konsumenckiego sobowtóra”.

Nie jest to wyłącznie uświadomiony akt naśladownictwa – badani celowo wybierają osobę, którą chcą naśladować, i mają skłonność do naśladowania większości jej zachowań konsumenckich.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-02-24 19:09
Ogólne Komentarze (1)

Mężczyzna broni swojego placu. Od tysiącleci już, zadaniem faceta jest obrona własności. Obszar w mózgu (zwany w żargonie psychologicznym „defend-your-turf area” - „obroń swój trawniczek”), który jest odpowiedzialny za obronę terytorium, jest u mężczyzn zdecydowanie większy niż u kobiet.

Owszem, i one są przywiązane do swojej własności, ma dla nich wartość, jest cenna ale to mężczyźni są skłonni do agresywnych zachowań, kiedy ich teren jest zagrożony. Często irracjonalnych. Bywa tak, że wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi mężczyzna zamienia chronioną przez siebie własność, wartość, tezę, przekonanie w prawdziwą twierdzę, której broni do upadłego.

Abstrahując od tego, czy to czego facet broni jest prawdziwe, dobre, czy też nie - będzie o to walczył, bronił tego do upadłego. Mądra kobieta, negocjując z nim powinną tak działać by o tym pamiętać.

Dla końcowego powodzenia warto o tym, że mężczyźni tak zapiekle, zaciekle i często emocjonalnie bronią własnego trwaniwczka wiedzieć i wykorzystywać tę ich skłonność zachowawczą  w kluczowych, ważnych dla negocjacyjnej efektywności momentach.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-02-20 12:04
Ogólne Komentarze (0)

Celebryci - ikony pop kultury, kreujące się na nonkonformistów będących ponad przyziemną doczesnością. Czy aby tak jest w rzeczywistości? Czy te wszystkie pozy, którymi puszą się w mediach naprawdę są aż tak autentyczne i niezależne? Śmiem wątpić.

Pewna celebrytka, która swój talent rozmienia na drobne jakiś czas temu lansowała się jako właścicielka auta o klasę lepszego niż jej konkurentka. Tymczasem okazało się, że żadna z niej właścicielka, bo samochód dostała na kilka dni aby go zareklamować. Taka z niej niezależna ikona pop kultury :)

Inna, lansując się na pozasystemową gwiazdę upycha w swoich teledyskach produkty koreańskiego koncernu.

Wszystko co celebryci robią, mówią, piszą ale też wszystko czego nie robią - służy tak naprawdę jednej sprawie. Pobudzić popyt, promować i sprzedawać. Kasa, Misiu, kasa - jak mawiał trener Wójcik. Warto o tym pamiętać, zanim bezkrytycznie i ufnie sięgniemy po rzecz - niby przypadkiem - pokazaną w kontekście "gwiazdy".

Ani przez moment nie staniemy się dzieki temu lepsi ale z całą pewnością ubożsi. 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-02-19 11:47
Ogólne Komentarze (0)

Cokolwiek by się działo, nie wierz mężczyznom! A w każdym bądź razie nie od razu i nie tylko "na słowo". Dlaczego? Przeciętny mężczyzna kłamie 1092 razy rocznie. To w przybliżeniu 3 kłamstwa dziennie. I działając w taki sposób, nie odczuwa wyrzutów sumienia. Problem kłamstwa oczywiście dotyczy wszystkich ludzi, ale nie po równo. Bo kobiety też kłamią, jednak znacznie mniej – średnio jest to 728 przypadków rocznie.

Dlaczego kłamiemy? Mężczyźni najczęściej omijają prawdę szerokim łukiem, gdy pyta się ich o spożycie alkoholu. Popularne wymówki to też: nie miałem zasięgu, schudłaś, stoję w korku, bardzo mi się to podoba.

Kobiece półprawdy zawierają się najczęściej w jednym zdaniu – Nic się nie stało, u mnie ok. Albo: nie wiem gdzie to jest, nie ruszałam tego, czy też to nie było aż tak drogie i kupiłam to na wyprzedaży.

Kto najczęściej pada ofiarą kłamstwa? Okazuje się, że na baczności powinny mieć się matki. Prawdę ukrywa co czwarty syn i co piąta córka. Tylko co dziesiąta osoba biorąca udział w badaniu przyznała się, że oszukuje swojego partnera. To może być znak, że w życiowych relacjach chcemy być uczciwi.

Większość uczestników badania, którego wyniki opublikowane zostały w Sociology Review - uznała zgodnie, że zmyślanie jest usprawiedliwione, gdy nie chcemy ranić uczuć drugiej osoby. Dlatego badacze wysuwają wnioski, że kłamstwo może być częścią naszej natury. Chociaż nie są do końca pewni, jaką rolę odgrywają inne czynniki. Podkreślają też wagę kłamstwa w społecznych interakcjach.

Takie wnioski mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której nasze kłamstwo będzie naukowo usprawiedliwione.

Również w wielu sytuacjach zawodowych, biznesowych, negocjacyjnych kłamstwo zastępuję prawdę - o czym profesjonalna managerka powinna pamiętać. Jeśli po drugiej stronie negocjacyjnego stołu siedzi mężczyzna, statystycznie częsciej pojawi się kłamstwo, półprawda lub przynajmniej lekka ściema :) 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-02-13 11:44
Ogólne Komentarze (1)

No właśnie, na czym? Czy na tym, że zrozumiemy co dana osoba do nas mówi, czy może na tym, iż będziemy w stanie pojąć dlaczego to mówi? Czy ważne jest jakie ma potrzeby, oczekiwania czy może dlaczego ma takie właśnie, jakie ma?

Zrozumienie wymaga z naszej strony wysiłku i umiejętności wyjścia poza własny kontekst całego szeregu uwarunkowań. Jest cholernie (ops) empatyczne. Nie wystarczy uważne wysłuchanie - dla pełnego zrozumienia - potrzebne jest jeszcze szczere zrozumienie, takie z poszanowaniem tego, co się odkryje, czego się dowie, co się zobaczy.

Wielu z nas wydaje się, że rozumie drugą osobę - Klienta, partnera, przyjaciela. Wielokrotnie w rozmowie z tą osobą pewnie podkreśla - tak, rozumiem Cię.

Czy aby jednak na pewno? Czy nie jest tak, że po prostu rozumiemy (rzecz jasna przy odrobinie wysiłku i dobrej woli, chęci) to co mówi i zazwyczaj to nam wystarcza. Rzadko kiedy staramy się zrozumieć dlaczego mówi - to co słyszymy, co do nas dociera.

Może warto więc zdobyć się na - fakt, spory - wysiłek i nie zatrzymywać się w połowie drogi do prawdziwego zrozumienia kogoś bliskiego, ważnego?


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-02-09 00:09
Ogólne Komentarze (2)
1 | 2 |