iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Największy problem z komunikacją to iluzja, że została ona osiągnięta – G.B.Shaw.

Komunikacja to proces, nie jednorazowy akt. Tym bardziej więc, nie możemy mieć pewności, iż dobiegła ona końca i nasz partner, rozmówca w 100% sposób zrozumiał, odebrał dokładnie to, co chcieliśmy mu przekazać.

Nie bójmy się więc, na kolejnych etapach realizowanej przez nas komunikacji zapytać, czy zostaliśmy dobrze zrozumiani. Sami zaś, nie dziwmy się takiemu pytaniu ze strony rozmówcy. A jeśli się pojawi - stawiajmy sprawy jasno, tak jak się mają. 

Sztuka komunikacji polega bowiem nie na upojnym przekonaniu, że sami zrobiliśmy wszystko aby sprawy dobrze przekazać ale na tym aby dobrze działo się to, co w efekcie naszego komunikatu chcieliśmy osiągnąć. Jeśli jest inaczej, niekoniecznie winić powinniśmy odbiorcę. Być może bowiem to MY, jako nadawca popełniliśmy błąd, zagraliśmy "fałszywą" nutą.

Zaznaczyłem, że komunikacja to proces, który można kształtować, modelować, kreować. Jego naistotniejszym elementem jest zrozumienie. Czasami dla osiągnięcia zrozumienia warto powiedzieć STOP i zrobić rzeczowe resume. Oddzielić komunikacyjne ziarno od plew. Niech tego prostego a skutecznego mechanizmu nie przesłaniają Wam tricki komunikacyjne, zasady i techniki tak przebogato wpajane przez "specjalistów" od komunikacji. Komunikacji i zrozumieniu nic bowiem lepiej nie robi jak prostota formy
.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-08 19:33
Ogólne Komentarze (0)

Obserwacje z zakresu proksemiki* wykazują, że komunikujące się ze sobą pary damsko-damskie dzieli znacznie mniejsza przestrzeń niż pary męsko-męskie lub mieszane.

* proksemika to nauka zajmująca się badaniem wzajemnego wpływu relacji przestrzennych między osobami oraz między osobami a otoczeniem na relacje psychologiczne, sposób komunikacji, itp.

Proksemiczne badania psycholożek Mary Crawford i Rhody Unger wskazują jednoznacznie na utrzymywany przez kobiety wyższy poziom intymności przestrzennej w porównaniu do bardziej zdystansowanych mężczyzn .

Co ciekawe, inne badania (psychologa Johna R. Aiello) wydają się wskazywać na zróżnicowanie pojmowania dystansu intymnego przez kobiety w sytuacjach towarzyskich (znacznie mniejszy niż u mężczyzn) i sytuacjach niosących zagrożenie (większy niż u mężczyzn ).

Dystans intymny to najbliższy człowiekowi niewidzialny okrąg ochronny, po którego przekroczeniu większość ludzi odczuwa dyskomfort. Jak wynika z badań amerykańskiego etnologa Edwarda Halla, jest to przestrzeń mniejsza niż pół metra. Kontakt z druga osobą po przekroczeniu tego dystansu naraża uczestników interakcji na nie zawsze pożądane reakcje, często o charakterze obronnym.

Wiele wskazuje na to, że zachowywany przez mężczyzn większy dystans przestrzenny ma swe źródło w wychowaniu. Kobiety uczone są większej, w porównaniu do mężczyzn, swobody interpersonalnej, oczywiście w ramach relacji z osobami tej samej płci. Mężczyźni natomiast wychowywani są w świadomości, że przełamywanie dystansu intymnego w stosunku do innych mężczyzn może być poczytane za przejaw homoseksualizmu, którego to "piętna" obawia się większość heteroseksualnych mężczyzn.

Zbyt blisko kontakt - a więc przekroczenie bariery intymnej - może być też odczytane jako chęć zdominowania, atak a więc prowadzić do konfliktu, czego mężczyźni we wzajemnych relacjach starają się uniknąć, nie chcąc ewentualnego porozumienia zastępować wrażeniem presji.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-04 22:40
Ogólne Komentarze (1)
Każda relacja kształtuje się na dwóch poziomach: świadomym i nieuświadomionym. Na oba ogromny wpływ mają emocje. A te potrafią rozpalić ale i spalić. 
 
Kreując relację, trzeba więc brać odpowiedzialność za jej skutki. Te dobre ale i te złe. Przecież to, co robimy oraz to, czego nie robimy - wpływa na drugą osobę i wywołuje u niej określone stany, emocje, zachowania, myśli... 
 
Nie jest więc wyłącznie winą naszego rozmówcy, partnera w relacji, że reaguje tak a nie inaczej. Jego zachowania w dużej mierze determinowane są tym, w jaki sposób to My oddziaływujemy na naszego partnera.

Warto o tym pamiętać zanim zbyt pospiesznie dokonamy (pochopnej w sumie) oceny jego postępowania. 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-03 04:37
Ogólne Komentarze (1)
Często na warsztatach, które prowadzę słyszę wyznania, bywa, że lamenty ich uczestników o tym, że nie są wystarczająco kreatywni, że nie mają pomysłów i koniecznie chcieliby coś z tym zrobić - bo presja ze strony Szefa, Rynku, Klientów determinuje konieczność natychmiastowego działania.
 
No właśnie - czy aby faktycznie nie są kreatywni, pomysłowi? Moim zdaniem problem leży zupełnie w innym miejscu.
 
Otóż każdy z nas jest pomysłowy - nie każdy jednak potrafi wcielić swoje pomysły w życie. I kłopot mamy nie tyle z ich brakiem - ile z brakiem (nomen omen) ale pomysłu na praktyczną realizację naszych wizji.
 
Brak czasu, cierpliwości, środków, wiedzy - oto najczęstsze powody, dla których nasze pomysły nie stają się faktem i nigdy nie ujrzą światła dziennego.

Ludzie mają pomysły, są kreatywni i powinni w swoim rozwoju koncentrować się nie tyle na nauce kreatywności (szkoda na to pieniędzy) ile na sposobach realizacji, wcielania w życie tego, co rodzi się w ich głowach. 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-01-01 14:37
Ogólne Komentarze (0)

Spotykam na swojej drodze wielu ludzi. Są wśród nich tacy, którzy godzą się na nieprawości, szubrawstwa i grę nie fair. Tych jest wielu. Znam jednak i takich, którzy potrafią bronić słusznych wartości, ważnych idei. Są etyczni i moralni. Byli i są. I zapewne tacy pozostaną. Dlaczego o tym piszę...?

Bliska osoba przywołała mi, pewnie nie do końca świadomie, film, który jak mało jaki obraz uświadamia, czym jest wierność sobie i wiara w sens tego, co się robi, o co się walczy. Imponderabilia etosu.

Wszystkim Wam, którzy pogubiliście się w faulującym świecie i czujecie, że Wasza dusza wymyka się Wam z rąk, że zatracacie się, że to nie Wasza rola, nie Wasz pomysł na życie..., że dłużej tak nie chcecie, wszystkim Wam polecam ten film.

riptaccess="always" allowfullscreen="true">

I nie tylko dlatego, że to wyjątkowo dobry film, choć skądinąd niezły. Nie dlatego, że fantastycznie grają w nim Tom Cruise, Cuba Gooding Jr., Rene Zellweger - a wszystko z maestrią kameruje nasz Janusz Kamiński. Nie. Ten film warto obejrzeć głównie dlatego, że pokazuje, iż można realizować swój plan, swoje marzenia, swoje idee - choć nie jest to łatwe i proste. Ale jest - do cholery - możliwe!

Sukces i szczęscie zawsze chodzą w parze. Nie pozwól więc im - w 2012 roku - odejść za daleko od Ciebie.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-12-30 16:28
Ogólne Komentarze (1)
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |