iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wiele osób doświadcza poczucia irytacji, które pojawia się w efekcie wejścia do sklepu, spotkania w kawiarnii, czy choćby funkcjonowania w otwartej przestrzeni biurowej. Stres wywołany hałasem wpływa nie tylko na nasze samopoczucie. Powoduje realny spadek koncentracji, rozkojarzenie i zdenerwowanie.
 
Nasz mózg, w ciągu dnia nie zawsze pozbywa się zbędnych bodźców. Niezależnie od naszej woli koduje wiele niepotrzebnych informacji, a wobec świata dźwięków pozostajemy niemal całkowicie bezbronni! Trzeba pamiętać, że hałas, to nie tylko duża ilość decybeli. Szkodliwe dla układu nerwowego są także wszelkiego rodzaju szumy, jednostajne dźwięki, a także wszystko to, co zaliczyć można do tzw. "tapety dźwiękowej", a zatem np. muzykę z radia grającą w tle naszej rozmowy, albo dźwięki emitowane z głośników w sklepach.
 
Trzeba mieć świadomość, że dla higieny słyszenia istotne jest nie tylko to, czy nasze okna wychodzą na ruchliwą ulicę, ale także te elementy audiosfery, na które mamy wpływ. Warto zatem pamiętać o najbliższym otoczeniu. Wyłączenie telewizora lub komputera to duża zmiana dla higieny słyszenia. Niepozorny dźwięk włączonych wentylatorów nieustannie sączy nam do mózgu strumień niepotrzebnych bodźców i może prowadzić nawet do uszkodzenia słuchu.
 
Już od kilkudziesięciu lat problem zanieczyszczonego środowiska słyszenia nurtuje naukowców. Zaczęły powstawać projekty w rodzaju eksperymentalnych stref kontrolowanego brzmienia, które miały stanowić enklawy spokoju dla uszu mieszkańców miast.
 
Dziś ekologia słyszenia zdobywa popularność. Soundscape, czyli pejzaż dźwiękowy interesuje coraz więcej ludzi na całym świecie. Rozwija się Światowe Forum Ekologii Słyszenia (World Forum for Acustic Ecology), a badania naukowe prowadzone są w wielu krajach.

Nasz umysł bombardowany hałasem narażony jest na duży stres. W zderzeniu z audiosferą mamy niewiele do powiedzenia, ale nawet najmniejsza ulga dla uszu może znacząco wpłynąć na komfort życia. Czas nadchodzących Świąt warto wykorzystać aby w swoim codziennym życiu zadbać także i o ten komfort życia 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-12-21 10:16
Ogólne Komentarze (0)

Praca, wszystko co ona niesie ze sobą jest ważna. To kwestie finansowe, któż w dzisiejszych, trudnych ciężkich czasach może pozwolić sobie na uszczuplenie domowego budżetu, prawda? Ale też - praca - to coś znacznie więcej niż tylko pensja.

Praca to możliwość rozwoju, interakcji społecznych, budowania swojego poczucia godności, wartości. Wreszcie praca to przestrzeń, w której możemy się spełniać i odnosić sukcesy, w każdej roli - managerski, ekspedientki, księgowej, kasjerki. Bo praca to emocje a te nadają naszemu życiu sens. 

Decyzja o powrocie do pracy pewnie nie jest łatwa. Podjęcie jej niesie za sobą konsekwencje, warto więc je sobie uświadomić. Dzisiaj będzie o korzyściach jakie niesie ze sobą bycie pracującą mamą?

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, to z badań psychologów z Uniwersytetu Colorado wynika , że dzieci matek pracujących otrzymują od nich więcej emocjonalnego ciepła wyrażanego przytulaniem i całusami niż dzieci matek, które zdecydowały się na zostanie w domu.

Nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać, że dla prawidłowego rozwoju emocjonalnego dziecka uściski i słowne wyrażanie uczuć to bardzo ważne sygnały tego, że dziecko jest kochane i akceptowane. Wszystko to bardzo korzystnie wpływa zaś na jego rozwój.

Badania przeprowadzone przez Institute for Social and Economic Research at Essex University udowodniły, że dzieci matek pracujących stają się bardziej i szybciej samodzielne niż dzieci, które mają swoje mamy przy sobie przez 24 godziny na dobę. Jest to zresztą dość proste do wyjaśnienia – matka pracująca nie zawsze ma czas na to, by wszystko dziecku przygotować i kolokwialnie mówiąc podać pod nos. 

Oczywiście nie znaczy to, że dzieci matek, które pozostały w domu skazane są na niezaradność, ale konieczność samodzielnego przygotowania sobie śniadania, odrobienia lekcji czy samodzielnego powrotu ze szkoły do domu sprawia, że dzieci lepiej radzą sobie z otaczającym światem, stają się bardziej pewne siebie i szybciej uczą się niezależności.

Faktem jest, że mamy, które potrafią dzielić swój czas i potencjał pomiędzy wychowanie dziecka a pracę - choć wydawać by się mogło, że są poprzez to bardziej zmęczone, tak naprawdę, są mniej podatne na depresję, mają lepsze poczucie własnej wartości, ich poziom asertywności jest wyższy, a wszystko to skutkuje poczuciem spełnienia się w każdej z życiowych ról.

Taka aktywność wpływa także na wzrost ich kreatywności oraz lepiej stymuluje rozwój kompetencyjny, szczególnie w tych obszarach, które dotyczą przecież tak kluczowych cech jak zarządzanie czasem, planowanie oraz komunikacja interpersonalna. 

W 2007 roku przeprowadzono badania, z których jednoznacznie wynikało, że managerki, które swój czas dzieliły pomiędzy rolą zawodowej liderki i prywatnie - mamy, osiągały lepsze wyniki w pracy.  Potrafiły efektywniej zarządzać powierzonym im przez firmy potencjałem - a przy tym, co ważne, były wysoko oceniane przez współpracowników.

Mamie, która po przerwie wraca do zawodowej aktywności dobrze zrobi przeniesienie wychowawczych doświadczeń na relacje zawodowe ale też i odwrotny proces niesie spore korzyści. Kobiety zawodowo aktywne szukają dla swoich dzieci ciekawszych form rozwoju, są bardziej empatyczne i cierpliwe. Brak w nich frustracji. Wszystko to bez wątpienia lepiej wpływa na rozwój dziecka.

Według badań OBOP-u z zeszłego roku, Polacy są umiarkowanie zadowoleni z pracy. Mimo obserwowanego wzrostu satysfakcji z pracy, w dalszym ciągu jesteśmy mniej zadowoleni ze swojej sytuacji zawodowej niż statystyczny Europejczyk. Jednak co ciekawe, wśród osób, które wykazują największe zadowolenie z pracy znajdują się...pracujące mamy.  To one odnajdują w niej spełnienie, możliwość rozwoju oraz realizacji swoich planów.

Badania pokazują, że młode mamy są bardziej skupione i lepiej zorganizowane w pracy. Są przyzwyczajone do robienia wielu rzeczy na raz i godzenia różnych aktywności.

Według konsultantów branży HR, mamy powracające do pracy, oprócz dotychczasowego doświadczenia zawodowego i wiedzy mogą zaoferować firmie o wiele więcej.

Pracownik, który może wykazać się nie tylko kompetencjami, ale też wysoką motywacją do pracy i odpowiedzialnością za powierzone zadania, a to właśnie charakteryzuje mamy, jest bardzo ceniony przez pracodawcę.  Z pewnością docenią oni również świetną organizację czasu pracy, której mamy nauczyły się w czasie opieki nad dzieckiem.

Co ważne, zawodowa aktywność kobiet nie musi mieć od razu pełnowymiarowej formy - przy rozsądnym podejściu i zaplanowaniu tematu - można zostać "półetatową" mamą i krok po kroku wchodzić w obszar zawodowego zaangażowania, mądrze moderując relacjami domowymi i zawodowymi. Reagując na sytuację tak aby przyniosła ona korzyści a nie była źródłem problemów i stresu.
 
Znam wiele kobiet, które korzystając chociażby z e-technik i e-narzędzi wspomagającymi zawodową aktywność, są dobrymi mamami ale i cenionymi specjalistkami. Potrafią odnaleźć sposób na własny rozwój wcale nie kosztem domu, rodziny, dziecka a wręcz przeciwnie, wychowanie dziecka jest dla nich kapitalnym impulsem do działania, stymulatorem i paliwem napędzającym kreatywne działanie.

Znam też kobiety, które w maksymalnym stopniu koncentrując się na wychowaniu dziecka tak naprawdę zrobiły krzywdę jemu, sobie i najbliższym. Rezygnując, często pod presją otoczenia, ze swoich marzeń, planów, pragnień i ambicji w jakimś stopniu samo okaleczyły się. A to doprowadziło je do frustracji, poczucia krzywdy i depresji. Odbudowanie swojego zniszczonego potencjału kosztowało je wtedy wielokroć więcej - jeśli w ogóle było to możliwe.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-12-20 10:33
Ogólne Komentarze (0)

 

Vidal Sasson powiedział kiedyś - nawet w słowniku, słowo praca poprzedza słowo sukces.

I tak jest w istocie. Wszyscy dążymy do sukcesu. Tak w życiu zawodowym jak i prywatnym. Napisano już na ten temat niezliczoną ilość książek, z których każda zawiera cudowne recepty i super przepisy. Problem jednak w tym, że tak naprawdę iostnieje tylko jeden skuteczny sposób na sukces. 

Oczywiście, działania takie jak wyznaczanie celów, sprawne zarządzanie czasem, precyzyjne planowanie i umiejętna realizacja zadań - one wszystkie są pomocne. Ostatecznie jednak o tym, czy uda się nam osiągnąć sukces decyduje ciężka praca.

I jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie. O ile majątek może być przekazywany z pokolenia na pokolenie, o tyle sukces nie jest dziedziczny. Sukces nie trwa wiecznie. Na sukces trzeba ustawicznie pracować.

Warto na koniec pamiętać także i o tym, że sukces wcale nie polega na tym, co się ma ale na tym - co się robi, jak i dla kogo?


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-12-19 20:39
Ogólne Komentarze (1)

Łzy ronione przez kobiety pod wpływem emocji wysyłają chemiczne sygnały, które obniżają poziom testosteronu u mężczyzn i zmniejszają ich libido - wynika z pracy, którą publikuje tygodnik "Science".

Płacz związany z emocjami jest uważany za zachowanie charakterystyczne dla ludzi. Jego znaczenie jest jednak słabo poznane, poza tym, że płacząc wysyłamy szereg informacji o charakterze emocjonalnym. Zwykle, łzy chronią gałkę oczną przed wyschnięciem i oczyszczają ją z toksyn oraz ciał obcych. 

Co ciekawe, łzy, które towarzyszą emocjom mają inny skład chemiczny niż łzy, które przemywają nasze oczy. Wcześniejsze badania wykazały, że na przykład łzy mysie zawierają feromony, czyli lotne związki, które regulują zachowania społeczne i seksualne innych osobników. Naukowcy z Instytutu Weizmanna w Izraelu sprawdzali, czy emocjonalne łzy ludzi mają podobne właściwości. 

Zdaniem autorów pracy - łzy ludzkie mogą wysyłać sygnały chemiczne, które regulują nasze zachowania. I tak na przykład łzy ronione przez kobiety pod wpływem emocji wysyłają sygnały, które obniżają poziom testosteronu u mężczyzn i zmniejszają ich libido. Natomiast męskie łzy wywołują u Pań wzrost empatii i postaw altruistycznych.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-12-15 13:42
Ogólne Komentarze (0)

Masz pieniądze? OK - więc jesteś szczęśliwym człowiekiem. Pieniądze dają komfort życia i zapewniają poczucie spokoju, bezpieczeństwa. Nie ma co udawać, że tak nie jest. Chcesz być jeszcze bardziej szczęśliwym człowiekiem? Wydawaj swoją kasę na innych, nie tylko na własne potrzeby.

Dowiedziono, że wydawanie pieniędzy na innych czyni nas szczęsliwymi. Pytanie - dlaczego tak się dzieje, co sprawia, że filantropia jest tak dobra?

Dawanie innym poprawia naszą samoocenę. Czujemy się dzięki temu lepiej - spełnieni. Stajemy się we własnych oczach odpowiedzialni i solidarni. A to ważne elementy kreowania samego siebie. 

Wydawanie pieniędzy na innych cementuje też relacje społeczne pomiędzy nami a otoczeniem. A ludzie z silniejszymi więzami społecznymi są lepiej odbierani przez innych. To zdecydowanie wpływa na obdarzanie ich większym zaufaniem. Buduje ich wiarygodność.

Wreszcie fundowanie innym sprawia, że nasze konsumpcyjne aspiracje znajdują "rozładowanie" w myśl - trochę zbójeckiej, janosikowej zasady "sobie trzy ale Tobie jeden". To pomaga nam zgubić poczucie winy, za to, że beneficjentem naszego sukcesu - jesteśmy tylko my sami. Co wiecej i co ważne - obdarowywanie innych jest dla nas silnym bodźcem motywującym do działania.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-11-08 05:24
Ogólne Komentarze (0)
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |