NAJNOWSZE POSTYOSTATNIE KOMENTARZE
2012-05-08 13:50
melanoma do wpisu:
Czy szefowej wypada chodzić w dżinsach?
Branża nie jest poważna a w swojej działalności musi bazować na tworzeniu wrażenia, iż jest[...]
2012-05-02 21:50
EdytkaS do wpisu:
Kobieca torebka jest niczym wagina. Nie dla każdego dostępna
Odważne ale coś jest na rzeczy.
2012-02-25 12:28
SUMICZEK.3 do wpisu:
To matki częściej naśladują córki
To prawda,że matki nasladują córki, nawet zupełnie nieswiadomie, ale według mnie to pozytywne[...]
2012-02-13 12:46
SandraKasandra do wpisu:
Mężczyźni kłamią częściej niż kobiety
A moze jest tak, ze my kobiety klamiemy lepiej, tak, ze wam - facetom trudniej jest nasze[...]
2012-02-09 08:30
pani_aferka do wpisu:
Na czym polega zrozumienie?
Wymagamy i oczekujemy zwykle od innych. Nie od siebie. Czasem trzeba pomóc drugiej osobie,[...]
ARCHIWUMZ racji wykonywanego zawodu sporo podróżuje po Polsce. Odwiedzam różne miejscowości, a w nich siłą rzeczy miejsca takie jak sklepy. I widzę, słyszę oraz czuję, że ich właściciele nie mają chyba zielonego pojęcia o tym, iż Klienci posiadają nie tylko portfele ale i zmysły. A może przede wszystkim zmysły, poprzez które wiedzie, w zasadzie najskuteczniejsza droga do tych portfeli. Dlaczego tak uważam? To proste. Zanim jednak o tym, z zawodowego obowiązku dopowiem tylko, iż relacja z Klientem tym sprawniej, skuteczniej zostanie nawiązana i trwale zbudowana im większą ilość zmysłów Klienta aktywnie w nią zaangażujemy. Jeśli będziemy na niego oddziaływać poprzez wzrok, dźwięki, zapachy ale zapewnimy także komunikację, kontakt poprzez smak i dotyk to wówczas nasze działania będą efektywniejsze niż w przypadku, w którym poprzestaniemy tylko np. na słownych sloganach. A teraz wracając do sklepów ze smutkiem konstatuje, iż panuje w nich bród potęgowany walającymi się resztkami towarów, stosami skrzynek, pudeł i opakowań (zmysły: wzroku oraz zapachu), do uszu Klientów dobiega przypadkowa kakofonia dźwięków (zmysł słuchu) tworzona najczęściej przez radio, które ze skrzeczącego głośnika zapodaje jakąś przypadkowo nastawioną rozgłośnię. Zmysł dotyku to rzecz totalnie niewykorzystana, bo trudno za działającą na korzyść sklepu uznać umazaną brudem ladę czy zakurzone półki. Smak? I owszem, poczułem go w ustach, a był nim zaduch i pot nieodświeżanego pomieszczenia, w którym powietrze można było, dosłownie kroić nożem. Dlaczego polskie sklepy gwałcą zmysły swoich Klientów? A potem ich właściciele dziwią się, że zgwałceni wolą omijać je szerokim łukiem. Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom. 2012-02-01 02:26
|
Bardzo się z tym zagadzam, niestety... skomentuj
Podobnie - niestety - prawda :/ skomentuj